Kategorie:
Nowiny
Ze Świata
Z Polski
Z Australii
Polonijne
Nauka
Religia
 

Archiwum:

Reklama:


 
29 lipca 2010
Czy niezgoda rujnuje? (ja w sprawie Pol-Artu)
Krzysztof Kozek
Pragnę podzielić się kilkoma spostrzeżeniami po lekturze opublikowanej korespondencji. Rozumiem, że Rada Naczelna Australii warunkowo zgodziła się na zorganizowanie POLART'u w Zachodniej Australii. Warunkiem było przygotowanie projektu. W domyśle ten projekt miała przygotować Rada Polonii WA. Problem w tym, że aby taki projekt napisać to potrzeba dynamicznego zespołu. Powstał więc komitet do napisania tego projektu i przygotowania festiwalu.

Tu opublikowaliśmy zbiór dokumentów - kliknij

Dalej rozumuję, że normalnie jest tak: Rada Naczelna Polonii Australijskiej bezwarunkowo powierza Radzie Polonii WA uformowanie komitetu przygotowawczego. Następnie Rada Polonii WA powołuje komitet przygotowawczy. Dopiero ten komitet przygotowawczy pisze projekt.

Rada Naczelna Polonii Australijskiej ugryzła się we własny ogon: zażądała wyników pracy komitetu przygotowawczego zanim powierzyła powołanie jego Radzie Polonii WA. Z formalnego punktu widzenia to całkowicie niemożliwe.

Problem polega na tym, że Rada Polonii WA przybrała postawę typu "ani nie protestuję, ani nie popieram" wobec komitetu przygotowawczego. Teoretycznie nie musiała podejmować jakiegokolwiek stanowiska, bo organizacja festiwalu formalnie jeszcze nie została przyznana Zachodniej Australii. Natomiast pod względem ludzkim to, wydaje mi się, po prostu podłość.

Co Rada Polonii WA może teraz zrobić?
1) poprzeć istniejący komitet wraz z jego projektem (w końcu można go jeszcze raz złożyć)
2) powołać alternatywny komitet przygotowywaczy, który przygotuje od podstaw zupełnie nowy projekt (kupa zmarnowanego czasu!)
3) powołać alternatywny komitet przygotowywaczy, który sparafrazuje istniejący projekt (i wywoła skandal o plagiat)
4) albo też pozwoli, aby okazja zorganizowania festiwalu PolArt w Zachodniej Australii przeszła jej koło nosa.

Krzysztof Kozek

Komentarze czytelników:  Dodaj Nowy
Ten artykuł jeszcze nie ma komentarzy.
Twój może być pierwszy!