Kategorie:
Nowiny
Ze Świata
Z Polski
Z Australii
Polonijne
Nauka
Religia
 

Archiwum:

Reklama:

 
28 kwietnia 2009
Kto to? Szaleńcy czy patrioci?
Bez nich nie byłoby festiwalu

Ela Cesarska, organizatorka wystaw
Kto to? Rzucają wszystko, biorą z pracy wolne na kilka dni, jeden z wirusem zaczajonym w gardle, inny z kontuzjowaną ręką, jeszcze inny z głową skołowaną częstym podróżowaniem , zostawiają na te 4 dni normalne życie (i rodziny) i wyruszają w siedmiogodzinną podróż do Jindabyne, wszyscy napełnieni tym samym duchem i energią: trzeba zrobić festiwal! Trzeba uczcić Kościuszkę i Strzeleckiego!

Kto to? Szaleńcy, patrioci, miłośnicy przygody?

Trzeba im wszystkim z całego serca podziękować, bo bez ich wysiłku nie byłoby "pielgrzymki" na Górę Kościuszki, nie byłoby koncertów, wystaw, pokazów filmowych, dyskoteki dla festiwalowej dziatwy; nie byłoby przepięknych dekoracji, nie byłoby morning tea i placków ziemniaczanych, ani festiwalowych koszulek. Wspólnym wysiłkiem stworzono coś, co pozostanie w historii Australii. Okazało się, że są w Polonii ludzie, dla których od spraw materialnych, od mamony ważniejsza jest wspólna idea. I tylko z takimi można budować.

Warto podkreślić, że tegoroczny (trzeci już) festiwal kościuszkowski był wyjątkowo ważny, bowiem po raz pierwszy pojawili się na nim Aborygeni, tradycyjni właściciele krainy Monaro, na której znajduje się i Narodowy Park Kościuszki i Góra Kościuszki. Bardzo jesteśmy wdzięczni, że reprezentanci ludu Ngarigo przyjęli zaproszenie, powitali nas na swojej ziemi, uraczyli swoimi tańcami i śpiewami, obejrzeli filmy Oskara Kantora i pozytywnie je ocenili. Na koniec zaprosili nas do swojej wioski, co w niedalekiej przyszłości da szansę bliższego poznania Pierwszych Australijczyków i uczciwego przedyskutowania nazwy góry. Naszym marzeniem jest, aby Aborygeni uznali w Strzeleckim i w Kościuszce swoich patronów, jako ludzi głoszących braterstwo ludzi różnych ras. Chcemy działać poprzez zbliżenie oraz dialog, a nie metodą protestów.

Tak więc za pomoc w tym przełomowym, historycznym festiwalu pragniemy wraz z Urszulą Lang serdecznie podziękować wszystkim, którzy podjęli wielki trud logistyczno-organizacyjny, techniczny oraz oczywiście artystyczny. Nazwiska tych, którzy oddali nam swoje talenty i umiejętności, włożyli serce i wysiłek (i pieniądze!), znajdą się w relacjach z festiwalu, które będziemy sukcesywnie publikować. Wiele z tych osób znajduje się też na liście sponsorów, którą można znaleźć na festiwalowej stronie internetowej www.kozziefest.com oraz w festiwalowej antologii, która właśnie wchodzi na rynek.

Serdeczne Bóg zapłać.
Urszula Lang & Ernestyna Skurjat-Kozek

Foto: Puls Polonii


Andrzej Strzelecki, inżynieria dźwięku


Danusia Gaweł - za chwilę flaga powędruje kilka metrów w górę


Krzysztof Gaweł - od wielkiej idei do najmniejszego gwoździka