Kategorie:
Nowiny
Ze Świata
Z Polski
Z Australii
Polonijne
Nauka
Religia
 

Archiwum:

Reklama:

 
2 stycznia 2009
Grudniowy Biuletyn Mt Kosciuszko Inc.
Maria Thiele

Puls Polonii: z powodu nawału spraw w okresie Świąt Bożego Narodzenia i celebracji noworocznych grudniowy biuletyn Mt Kosciuszko Inc. publikujemy z maleńkim opóźnieniem. Życzymy miłej lektury!

W Australii i w Polsce listopad 2008 roku był bogaty w wydarzenia związane z osobą Pawła Edmunda Strzeleckiego. Na początku listopada Federalne Ministerstwo Środowiska Naturalnego w Australii wpisało Alpy Australijskie na Listę Dziedzictwa Narodowego (The National Heritage List). Dokument ten uznaje rolę P.E.Strzeleckiego w odkrywaniu Australii, a szczególnie w rozpoznaniu, zdobyciu i nazwaniu najwyższego szczytu Australii Mt.Kosciuszko.

Hon. Peter Garrett, Minister Środowiska Naturalnego (Federal Minister of Environment, Heritage and the Arts) oświadczył, że Alpy Australijskie mają duże znaczenie dla różnych grup społecznych i są związane z wybitnymi osobami o wielkim znaczeniu dla australijskiej historii, kultury i środowiska.

Dokument zawiera ważne dla Polonii australijskiej stwierdzenia doceniające odkrycia i eksploracje Australii dokonane przez P.E.Strzeleckiego i Jana Lhotskiego. Uznaje on słuszność nazwy najwyższego szczytu kontynentu australijskiego nadanej przez P.E.Strzeleckiego dla uczczenia pamięci Tadeusza Kościuszki, polskiego bojownika o wolność narodu i wolność człowieka, wartości tak ważnych dla Polonii australijskiej.

W dokumencie uznaje się silny związek Polonii australijskiej z regionem Góry Kościuszki, a za dowód tego dokument uznaje coroczny Festiwal Kościuszkowski w Cooma i Jindabyne organizowany przez Fundację Pulsu Polonii. Na stronie Pulsu Polonii zamieszczono cały fragment tekstu z tego dokumentu (także w polskim tłumaczeniu) dotyczący powyższego tematu.

Dodać należy, że rocznie Górę Kościuszki odwiedza ponad 100 000 turystów. Wpisanie Alp Australijskich na Listę Dziedzictwa Narodowego stanowi oficjalne uznanie dla historycznej nazwy Góry Kościuszki i jest osiągnięciem australijskiej Polonii równym wielkości Mt.Kościuszko. Jednakże przyszłość nie jest ani oczywista ani prosta, gdyż nie gwarantuje nazwy Mt.Kosciuszko jako jedynej i na zawsze.

Paweł Edmund Strzelecki nadając nazwę Mt Kosciuszko najwyższemu szczytowi kontynentu australijskiego zostawił kawałek ojczyzny następnym pokoleniom Polaków żyjącym w Australii i dlatego tę nazwę zobowiązani jesteśmy utrzymać.

20 lat pomnika.W tym roku wybiło 20 lat pomnikowi P.E.Strzeleckiego, odsłoniętemu 14 listopada 1988 roku w Jindabyne. Autor pomnika, artysta rzeźbiarz Jerzy Sobociński nie doczekał tej rocznicy, gdyż zmarł 1 listopada, o czym z żalem donosimy. Na naszej stronie składamy wyrazy współczucia wdowie po zmarłym artyście, pani Irenie Sobocińskiej. Pani Irena towarzyszyła uroczystościom obchodzenia 20 rocznicy odsłonięcia pomnika, którą celebrowano w dniach 12, 13, 14 i 15 listopada 2008 roku w Poznaniu. Obchody odbywały się w miejscach związanych z osobą P.E.Strzeleckiego z udziałem szkół, którym patronuje P.E.Strzelecki, a także pani Ireny Sobocinskiej, rodziny Strzeleckich oraz przedstawicieli Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.

Uroczystości rozpoczęły się 12 listopada o godz 10. rano oficjalnymi przemówieniami, ukoronowanymi przedstawieniem romansu Adyny i Pawla, przygotowanym i odegranym przez uczniów Gimnazjum No 53 im. P.E.Strzeleckiego w Poznaniu. W ciagu nastepnych trzech dni celebrowano msze św. w kościołach św. Jakuba Apostoła w Głuszynie, gdzie poświęcono tablicę upamiętniającą P.E.Strzeleckego, autorstwa Jerzego Sobocińskiego, i u św. Wojciecha w Poznaniu.

W Krypcie Zasłużonych Wielkopolan, przy trumnie P.E.Strzeleckiego zaciągnięto warty honorowe ze sztandarami szkół Jego imienia: Szkoły Podstawowej No 53 w Głuszynie, Gimnazjum No 53 im. w Poznaniu oraz Gimnazjum No 154 w Warszawie. W listopadzie 2008 roku Gimnazjum w Czarnym Lesie dołączyło do grona szkół noszących imię P.E.Strzeleckiego.

Ostatniego dnia uroczystości, o godz 8. rano sprzed szkoły w Głuszynie wyruszyl Rajd Turystyczny „Śladami Pawła Edmunda Strzeleckiego”, zorganizowany przez poznańskie PTTK (szczegóły na stronie Pulsu Polonii).

Film o Strzeleckim.Z Polski dotarł do Australii film pt.”Śladami Pawła Edmunda Strzeleckiego”, który obejrzało już przed oficjalną australijską premierą sporo osób. Trzeba wspomnieć, że film ten uzyskał I nagrodę na konkursie Polskie Ojczyzny w sierpniu 2008 w Częstochowie, w kategorii filmu dokumantalnego.Komentarz do filmu napisany przez pana Witolda Łukasiaka stwierdza: „Z punktu widzenia historycznego i biograficznego film (...) jest błędny i nie przysparza uznania polskiemu badaczowi”. Moim zadaniem szkoda, że nie użyto scenariusza filmu autorstwa Anny Habryn, który czeka na realizację i który pokazuje naszego wielkiego rodaka w prawdziwym świetle, zgodnie z prawdą historyczną i z szacunkiem, na jaki swym życiem i pracą P.E.Strzelecki zasłużył.

Film „Śladami Pawła Edmunda Strzeleckiego” będzie wyświetlany na Festiwalu Kościuszkowskim w Cooma w 2009 roku z pełnym komentarzem Witolda Łukasiaka (szczegóły na stronie Pulsu Polonii).

Anna Habryn w swoim komentarzu do filmu stara się docenić to, co w filmie ciekawe. Twierdzi więc, że nie są to „ślady” w sensie geograficznym, ale raczej poszukiwania „duchowej” przygody P.E.Strzeleckiego i jej konfrontacja z przeżyciami młodych, które są jednak bardzo powierzchowne. Próbę „identyfikacji” z duchem podróżnika P.E.Strzeleckiego autorka uważa za pozytywną stronę filmu, jedyną zresztą, ale dla mnie nie bardzo zrozumiałą. Nie mogę się doczekać, kiedy sama zobaczę ten film i napiszę własny komentarz do niego. I może uda mi się też „zidentyfikować”.

Stare mity wciąż pokutują. Na stronie internetowej Mt.Kosciuszko.Inc możecie państwo znaleźć doskonale opracowaną polemikę Witolda Łukasiaka z autorami różnych biografii P.E.Strzeleckiego. Artykuł „Niepotrzebne mity” ukazuje odbieganie tych biografii od faktów historycznych i dat.

W 1997 roku w Australii ukazała się książka opracowana przez Lecha Paszkowskiego pt: „Sir Paul Edmund de Strzelecki” (w języku angielskim). Jest to biografia oparta tylko na faktach z życia P.E.Strzeleckiego i tę biografię powinniśmy akceptować jako naszą, wprowadzając jej treść do programu szkół polskich na emigracji. Niestety, książka nie doczekała się jeszcze tłumaczenia na język polski. Dla dobra prawdy historycznej ta książka (choćby we fragmentach) powinna także zostać wydana w Polsce.

A oto następny dowód, że jest to konieczne: W 43 numerze pisma „Kultura i Biznes” ukazał się nowy artykuł o życiu i pracy P.E.Strzeleckiego, autorstwa Magdaleny Grochowalskiej. Autorka starannie zebrała materiały do tej biografii, ale nie dotarła do opracowania Lecha Paszkowskiego. Powtarza więc stare i błędne informacje z wcześniejszych źródeł, pisze na przykład: „P.E.Strzelecki uczestniczył w Powstaniu Listopadowym w 1830/31 roku. Opuścił ojczyznę z ogólną popowstaniową falą wychodźców, która utworzyła potem tzw. wielką emigrację”. Powtarzamy: P.E.Strzelecki NIE uczestniczył w Powstaniu Listopadowym. Wyjechał wcześniej i najpierw odwiedził Francję, a dopiero potem pojechał do Anglii. Jego losy nie były związane z Wielką Emigracją, co wcale jednak nie przekreśla jego zasług. Artykuł Magdaleny Grochowalskiej otrzymaliśmy dzięki uprzejmości ojca autorki, pana Wojciecha Grochowalskiego, który przesłał nam kopię tej pracy na prośbę Elżbiety Sajenczuk. Dziękujemy.

Co nowego pod Górą Kościuszki.Fundacja Kulturalna Pulsu Polonii jest niezwykle prężną organizacją. Szefową Pulsu Polonii jest Ernestyna Skurjat-Kozek, którą podziwiamy za wspaniałe talenty organizatorskie. To właśne ona organizuje coroczne Festiwale Kościuszkowskie w Cooma i Jindabyne, a równocześnie walczy o zachowanie pamięci o wszystkim co polskie w Australii. Festiwal 2008 był niezwykle udany, z imprezami muzycznymi, tanecznymi, z wystawami i konkursami (zob. Puls Polonii). Puls Polonii współpracuje z Mt.Kosciuszko Inc.: obie organizacje wspierają się wzajemnie w akcjach i doniesieniach o nowościach z polonijnego podwórka.

Jakie Muzeum?Jednakże z przykrością musimy stwierdzić, że czasami jest to współpraca przypominająca ciągnięcie pojazdu przez dwa konie w dwie różne strony. W rozmowach prywatnych z Ernestyną Skurjat kilkakrotnie informowaliśmy, że nasza organizacja ma już bardzo zaawansowany projekt (autorstwa architekta z Sydney, p. Szymona Ochudzawy) Muzeum Strzeleckiego jako osobnej instytucji łączącej w sobie Muzeum Strzeleckiego i Góry Kosciuszki, z miejscem na archiwum polonijne i coś w rodzaju „domu pracy twórczej” czy bazy noclegowej zarabiającej w sezonie na całoroczne utrzymanie całej instytucji. I oto z Pulsu Polonii ostatnio dowiedzieliśmy się o przedstawionym przez E. Skurjat Radzie Miasta Jindabyne pomyśle Muzeum.:

"We use this opportunity to call attention of the Town Planners and the Council to the public demand for appreciation of cultural and historical values of Jindabyne and of the adjacent Kosciuszko National Park. The old plans to build a Historical Museum of the Region, which we propose to name after the explorer Strzelecki who first climbed and named the Kosciuszko Mount, should be revived and effectively integrated into the Jindabyne Action Plan. So far, the idea of the museum has rather beeen referred to only as a dream of the community. The prospective museum should be located near the Strzelecki monument and it should become a home for the famous Strzelecki map of Australia. This 7 m wide original produced by Strzelecki around 1845 is of great historical value . It is presently hosted by the British Geological Survey Library, recently in Nottinghamshire, in the UK. The map has been long forgotten and rediscovered only in 1972 by an Australian scientist, Professor D.F. Branagan of the Sydney University. The Polish community will be happy to donate also other items of historical value to the Museum. The prospective museum should be multicultural and should include both the Aboriginal history of the Monaro region and the history created by the constructors of the Snowy Mountains Hydro-Electric Scheme."

No cóż, chybaśmy się nie do końca zrozumieli, prawda? Tak, to jest nasze marzenie: muzeum, do którego bedą przyjeżdżać turyści, żeby zobaczyć wspaniałą mapę geologiczną NSW sporządzoną przez Strzeleckiego, gdzie informacja o naszym wielkim rodaku na tle Australii jego czasów byłaby największą atrakcją... Ale chodzi nam o całkiem nowy i nowoczesny plan, a nie o odgrzewanie starych planów Historycznego Muzeum Regionu... Szkoda, że sprawa nie została z nami przedyskutowana przed oficjalnym wystąpieniem przed władzami miasta, gdzie owo muzeum powinno stanąć! (Anna Habryn)

Imprezy w Perth. 21 listopada 2008 Stowarzyszenie Mt.Kosciuszko zorganizowało przy udziale Klubu Cracovia w Perth (WA) wieczór związany z 20. rocznicą odsłonięcia pomnika P.E.Strzeleckiego w Jindabyne. Materiały filmowe na tę imprezę otrzymaliśmy z Pulsu Polonii. Pokazano publiczności w Perth nakręcony przez australijską telewizję przed 20. laty materiał dokumentalny o wzniesieniu pomnika w Jindabyne, a także nowy film zrealizowany w Polsce p.t. „Śladami Pawła Edmunda Strzeleckiego”. Drugi pokaz odbył się 12 grudnia w Sali Ośrodka Katolickiego w Maylands (dziękujemy tu O.Tomaszowi Bujakowskiemu). Obie imprezy przyniosły sumę pieniędzy umożliwiającą ufundowanie przez Polonię Australii Zachodniej specjalnej nagrody w konkursie graficznym „Strzelecki i jego ekipa – w duchu zgodnej współpracy”, w ramach K’Ozzie Fest 2009.Przypominamy zainteresowanym, że termin składania prac na ten konkurs upływa w lutym. Szczegóły: www.kozziefest.com

Wiadomości z Polski."Polskie Ojczyzny 2008". Z przyjemnością donosimy, że Polonijny Festiwal Multimedialny „Polskie Ojczyzny 2008” przyniósł nam sukces! Tegoroczny przegląd zgłoszonych do konkursu filmów, reportaży, programów radiowych, nagrań muzycznych, witryn internetowych odbywał się w dniach 12 – 15 maja 2008 roku r. w Centrum Kongresowym Akademii Polonijnej w Częstochowie. Organizatorami przedsięwzięcia są: Akademia Polonijna, Polskie Towarzystwo Edukacyjne, Fundacja Polska - Europa-Polonia oraz Światowe Stowarzyszenie Dziedzictwa Kulturowego Polonii.

Nasze Stowarzyszenie w kategorii programów multimedialnych zdobyło III nagrodę - ex-equo wspólnie z Polskim Ośrodkiem Katolickim w Martin Coronado (Argentyna) oraz Fundacją Kulturalną Pulsu Polonii w Australii. Nagrodę przyznano za prezentacje multimedialne na naszej stronie internetowej. Jest to bez wątpienia załuga naszego naszego webmastera p. Zdzisława Leliwa. Gratulujemy! Mamy nadzieję że zgłoszenie do festiwalowego konkursu w 2009 roku zawartości całej naszej internetowej zaowocuje również bardziej spektakularną nagrodą.

Nawiasem mówiąc naszą stronę internetową w połowie stycznia 2009 będzie można też przeglądać w telefonie komórkowym (mobile-phone) mającym dostęp do Internetu. Obecnie ta forma prezentowania naszej działalności jest w fazie testowej, a jej tymczasowy adres internetowy to: dla wersji polskiej : mtkosciuszko.org.au/kos-mpl.htm dla wersji angielskiej: mtkosciuszko.org.au/kos-men.htm. Adres ten znajdzie się też na „konwencjonalnej” stronie. Prosimy o śledzenie nowości w naszej witrynie i już teraz zapraszamy do odwiedzin.

Klub Miłośników Australii i Oceanii.Stowarzyszenie to, działające w Bydgoszczy od 1984 roku, jest pierwszą tego typu organizacją w Polsce zrzeszającą ludzi zainteresowanych Australią i Oceanią. Wspólną pasją jego członków jest wzbogacanie wiedzy o tej odległej od Polski części świata oraz przekazywanie jej jak najszerszym rzeszom zainteresowanych osób. W orbicie zainteresowań znajduje się wszystko, co dotyczy Australii i Oceanii: historia, kultura, osiągnięcia naukowe i gospodarcze, życie zamieszkałej tam Polonii oraz wspaniała niepowtarzalna przyroda.

P.Zdzisław Leliwa mieszkający w Bydgoszczy nawiązał kontakt z prezesem tego Stowarzyszenia p. Lechem Olszewskim. Podczas przeprowadzonej rozmowy uzyskał zapewnienie, że w początkach roku 2009 KMAiO zorganizuje wieczór klubowy poświęcony P.E.Strzeleckiemu, na który nasz webmaster zostanie zaproszony jako przedstawiciel Stowarzyszenia Mt Kosciuszko - będzie więc okazja do zaprezentowania na tym forum naszych osiągnięć oraz obecnej działalności.

Pisali o nas. W ogólnopolskim wydaniu codziennej gazety "Nasz dziennik " z dnia 19 pażdziernika 2008 ukazał się całostronicowy artykuł poświęcony P.E.Strzeleckiemu. Na zakończenie wspomniano też o naszym Stowarzyszeniu.Ukazanie się tego artykułu w dzienniku ogónopolskim i to w wydaniu magazynowym sobotnio-niedzielnym na pewno zauważy wielu z czytelników, którzy dotychczas nie znali naszego rodaka, a także nie wiedzieli o istnieniu naszego Stowarzyszenia. (Z. Leliwa)

Wrażenia z wizyty w Poznaniu (M. Thiele).W kwietniu 2008 roku odwiedziłam Poznań i jako turystka chciałam powędrować śladami P.E. Strzeleckiego. Udałam się więc do Informacji Turystycznej na Starym Rynku, w celu wykupienia wycieczki. Dwie panie informatorki nie wiedziały o kim mówię, wiec pan kierownik pośpieszył z odsieczą i wykazał wiedzę zarówno o P.E.Strzeleckim jak i o Głuszynie. Poinformował mnie, że żadne biuro turystyczne nie oferuje wycieczek przez Głuszynę. Trzy razy próbowałam odwiedzić miejsce wiecznego spoczynku P.E.Strzeleckiego w podziemiach kościoła św.Wojciecha w Krypcie Zasłużonych Wielkopolan. Za trzecim podejściem udało się.

Prochy P.E.Strzeleckiego sprowadzono do Poznania w roku 1998, wbrew jego testamentowi. Drewniana trumna-kontener, w której przetransportowano jego szczątki samolotem z Londynu, stoi w słabo oświetlonym miejscu krypty, za urną z prochami generała Dąbrowskiego. Pozostali sławni Wielkopolanie spoczywają tu w metalowych, ozdobnych sarkofagach z doskonałym oświetleniem. Wieko trumny P.E.Strzeleckiego wypaczyło się i częściowo odbarwiło przez te 11 lat stania w podziemiach. Wgniecenie wieka przykryto wieńcem ze sztucznych kwiatów, a na odbarwieniu ułożono wstążke wieńca. Uciekłam stamtąd. Nie wiem jakie jeszcze można wymyśleć sposoby upokorzenia naszego wybitnego rodaka.

W Bibliotece Raczyńskich nie znalazłam drzewa genealogicznego rodziny Strzeleckich, ale poczytałam dwie dostępne publikacje o P.E.Strzeleckim z lat 50-tych, autorstwa Wacława Słabczyńskiego pt. „Paweł Edmund Strzelecki: Podróże –odkrycia – praca”. Szukając czegokolwiek nowego na temat naszego ziomka, obeszłam księgarnie i antykwariaty, ale niczego nie znalazłam oprócz niewiedzy sprzedawców. Księgarze i antykwariusze nie słyszeli o P.E.Strzeleckim. W bibliotece – księgarni „Kroniki Wielkopolskie” bibliotekarka wiedziała o sławnym Poznaniaku, ale nie mogła mi zaoferować nawet wzmianki o nim w jakiejkolwiek publikacji.

Natomiast spotkanie z dyrekcją Szkoły Podstawowej Nr 53 im Pawła Edmunda Strzeleckiego w Głuszynie było wspaniałym doświadczeniem. P.E.Strzelecki jest duchowym inspiratorem szkoły i mieszkańców osiedla. Dzięki patronowi szkoły uczniowie wiedzą, ze pracą i wytrwałością osiąga się wszelkie cele, oraz realizuje się marzenia. Także wiosenna przyroda Głuszyny wzbudziła we mnie rozrzewnienie swoim wioskowym urokiem i natchnęła pozytywnym duchem w stylu „wsi spokojna, wsi pogodna...” Projekt odbudowy dworku Strzeleckich jest w trakcie opracowywania.

Gratulacje.Mamy okazję złożyć w tym Biuletynie gratulacje z okazji podwójnych narodzin. Gratulujemy Ernestynie Skurjat-Kozek wnuczusi. Annie Habryn natomiast gratulujemy narodzin pierwszego tomiku poezji, publikacji krakowskiej Miniatury, z dokonałymi grafikami Adama Fiali. Tomik nosi tytuł „Kartki urodzinowe”. Wiersze Anny Habryn mają podteksty wkomponowane w słowa i w zdania. Po ich przeczytaniu nadałam tomikowi mój własny tytuł: „Na dwoje baba wróżyła” z powodu bardzo indywidualnej interpretacji tego, co autorka wyraża. A poetka ukrywa się za swoimi wierszmi i naprawde nikt nie wie, co sobie myśli.

Kondolencje.Mamy też smutne wiadomości o śmierci najbliższych, która dotknęła kilku działaczy Mt.Kosciuszko Inc. Składamy wyrazy współczucia Elżbiecie Sajenczuk, która niedawno straciła Matkę, i Zdzisławowi Leliwa z powodu śmierci Ojca. Mimo trudnych chwil Elżbieta Sajenczuk i Zdzisław Leliwa kontynuują swoją pracę na rzecz naszej organizacji, za co im dziękujemy.

Autorka Biuletynu o sobie.Podczas pisania Biuletynu 2008 nasunęły mi się refleksje z 21. lat pobytu w Australii. Od pierwszego dnia pokochałam Adelaide i wkrótce zaczęłam dostrzegać szacunek dla Polaków w Południowej. Australii. To instytucje w Adelaidzie pchaly mnie przez proces uznawania moich kwalifikacji z Polski. Instytut Nauczycielski zaprosił mnie na rozmowę, po której włączono moje nazwisko na listę nauczycieli Południowej Australii. To dyrektor szkoły nie przyjął mojego podania na stanowisko szkolnego asystenta twierdząc że JA MUSZĘ UCZYĆ!. To komputer w Min.Edukacji wyrzucił moje trudne nazwisko na stanowisko nauczyciela szkoły średniej, przez co zostałam zatrudniona zbyt prędko. To w tym gimnazjum dyrektor pchnął mnie na egzamin w Ministerstwie Edukacji, który zdałam z najwyzszą oceną i dostałam stałą pracę.

Przez 16 lat pracowałam w trzech szkołach, wszędzie spotykając się z uznaniem dla polskich nauczycieli, psychologów i specjalistów pedagogicznych. Opinie wypracowane przez moich poprzednikow ulatwiły mi drogę do kariery i pracy w moim zawodzie. Moje 17 lat pracy w Polsce zaliczono do wysługi lat, co wpłynęło natychmiast na moją pensję. Z pytaniem „Co wy Polacy robicie na studiach w Polsce, że tu przyjeżdżacie z doskonalymi kwalifikacjami i wiedzą w waszych kierunkach?” spotkalo mnie kilkakrotnie ze strony autorytetów Południowej Australii.Od paru lat jestem na emeryturze i myślę, że mój wkład w pracę zawodową w Południowej Australii ułatwi start tym, co tu przyjadą po nas.

Życzenia Świąteczne i Noworoczne.Polakom na całym świecie, naszym Członkom i Sympatykom Zarząd Stowarzyszenia Mt.Kosciuszko życzy szczęśliwych i udanych pod każdym względem Świąt Bożego Narodzenia, oraz DOSIEGO ROKU 2009!