Kategorie:
Nowiny
Ze Świata
Z Polski
Z Australii
Polonijne
Nauka
Religia
 

Archiwum:

Reklama:

 
27 kwietnia 2007
Kawalerowie z Coomy budowali tunele, tamy i elektrownie
a śpiewali o nich Ulick O'Boyle & The Settlers


Posłuchaj piosenki budowniczych The Snowy Hydro Scheme "Cavaliers of Cooma"

Zapraszam na spotkanie z Ulickiem O�Boyle – piosenkarzem, kompozytorem, autorem kilkudziesięciu legendarnych już dzisiaj piosenek o budowniczych Snowy Mountains Hydro Scheme.

Budowa trwała ok. 20 lat. Pracowali na niej ludzie z różnych stron świata. Bywało, musieli stanąć ramię przy ramieniu ludzie, którzy jeszcze nie tak dawno, w Europie, byli śmiertelnymi wrogami.

Tutaj, budując gigantyczne tunele, tamy i elektrownie ( które dziś zasilają trzy stany Australii), pracowali solidarnie Polacy, Niemcy, Łotysze, Chorwaci, Włosi...kilkadziesiąt narodowości. Snowy Hydro okazała się pierwszą - bardzo udaną - lekcją wielokulturowości.

O tych ludziach i o gigantycznej budowie w Górach Śnieżnych śpiewał imigrant z Irlandii, Ulick O�Boyle. Jak wielu Irlanczyków był muzykalny i rozśpiewany. Występował w szkolnych operetkach. Publicznie zaczął spiewać w New Jersey. Pięc lat pracował jako pielęgniarz w brytyjskiej armii. Skusiła go wielka budowa na końcu świata. Przyjechał z żoną i dwójką dzieci.

Dostał tutaj pracę „medyka”, który udziela pierwszej pomocy rannym na budowie. Bywało, że robotnika z połamanymi kośćmi trzeba było nieść na noszach dobre kilka mil, zanim wyszło się z długiego tunelu. Różne wypadki się zdarzały: jednego „popieścił” prąd, drugiego rozerwał trotyl, trzeci utopił się w betonie, innego poturbował dźwig. O takich dramatycznych wydarzeniach śpiewał np. w piosence pt. „First aid shed”.

Posłuchaj piosenki "First aid shed"

Ale były i chwile wesołe, chwile wytchnienia, jak „wieloetniczne” wypady do pubu w Cooma, które Ulick uwiecznił z komicznej piosence „Cavaliers of Cooma”. Tu przy okazji warto wspomnieć, że pierwsze publiczne wykonania piosenek o Snowy Hydro miały właśnie miejsce w pubie „Cooma Hotel”. Tu Ulick ze swą grupą dostał pierwsze brawa. Zaczęły się występy na wiekszą skalę. Przyszedł też czas na uwiecznianie piosenek. Z pomocą polskiego kolegi – Wally miał na imię – nagrali kilka piosenek na magnetofon i wysłali do wytwórni płyt.

Piosenki bardzo się spodobały i oto zespół „The Settlers” został zaproszony na profesjonalne nagrania do Sydney. I tak pojawił się na rynku ich pierwszy longplay, który wzbudził mój zachwyt, kiedy jeszcze pracowałam w Radiu SBS. Te piosenki „chodziły za mną” i cieszę się, że ostatnio miałam szczęście kupić trzy dyski z piosenkami „The Settlers” w sklepie muzycznym w Cooma, gdzie nota bene pracuje córka Ulicka, Shannon.

Sam Ulick natomiast wyprowadził się do Melbourne, gdzie dalej śpiewa, dalej komponuje. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku przyjedzie na nasz festiwal i zobaczymy go na scenie. A tymczasem mamy jego płyty i możemy słuchać piosenek o ludziach, którzy „kręcili się” wokół Góry Kościuszki odkrytej przez naszego rodaka, Pawła Edmunda Strzeleckiego.

Oto fragmenty wywiadu z Ulickiem O'Boylem w języku angielskim.

Ulick o Irlandii i USA

Ulick o emigracji do Australii

Ulick o zarobkach na budowie elektrowni

O wypadkach na budowie

O pracy w tunelu

Pierwsze koncerty w Cooma Hotel

Pierwsza płyta i sława

Dalej komponuję!

Moj polski kumpel

Ernestyna Skurjat-Kozek


Kompozycja obrazka w tytule Puls Polonii. Źródło ats.org.au.