Kategorie:
Nowiny
Ze Świata
Z Polski
Z Australii
Polonijne
Nauka
Religia
 

Archiwum:

Reklama:

 
23 listopada 2017
Ludwika Lubomirska i Tadeusz Kościuszko
tutaj w Australii mogą być razem


Nareszcie są razem, u nas, na antypodach: Ludwika z Sosnowskich księżna Lubomirska i jej ukochany Tadeusz Kościuszko. Znali sie jako dzieci. Wtedy mogli być razem. Jako nastolatki, bywalcy salonów warszawskich bawili się razem na balach - za plecami rodziców Ludwiki. Jako młodzi dorośli, już bardzo-bardzo zakochani chowali się w altankach przepięknego parku w Sosnowicy w obawie przed snobistycznymi rodzicami. Gdy Kościuszko oświadczył się i poprosił wojewodę Sosnowskiego o rękę córki, ten zagrzmiał oburzony, że ubogi szlachetka nie zasługuje na pannę z magnackiego domu. Ludwikę siłą wydano za księcia Józefa Lubomirskiego. Nastąpiły lata rozłąki. Po powrocie z Ameryki generał Kosciuszko sporadycznie spotykał się z księżną, która u króla Stanisława Poniatowskiego zdobyła dla Tadeusza posadę generalską.

Już jako generał Armii Polskiej, w czasie manewrów na Wołyniu, złożył wizytę księstwu Lubomirskim w ich zamku w Równem, gdzie podobno fetowano go przez kilka dni. Po klęsce maciejowickiej, po niewoli carskiej Kościuszko przez Szwecje i Anglię wrócił do Ameryki, skąd wyjechał do Francji, ostatecznie żywot swój kończąc w Szwajcarii. Tam w Solurze podobno odwiedzała go księżna Lubomirska; wg niepotwierdzonej legendy po śmierci męża pospieszyła do Solury, aby ofiarować Tadeuszowi swoją rękę, ale podobno spóźniła się, bo ukochany właśnie zmarł.

Wątek Tadeusza i Ludwiki jest mi bliski od lat. Marzyło mi się, aby poprzez zorganizowany przez Kosciuszko Heritage Inc. konkurs spowodować pojawienie się chocby kilku obrazów, piosenek czy wierszy o tych dwojgu, których życie bezlitosnie rozdzieliło. Jednak hasło konkursu - Kościuszko jako Przyjaciel Ludzkości - wykluczało temat tak bardzo prywatny.

O moich marzeniach, żeby dorobić sie kilku bodaj ilustracji dotyczących Tadeusza i Ludwiki dowiedziała się Daria Żyto, uczestniczka naszego konkursu. Po powrocie z Krakowa, gdzie w październiku br. brała udział w wielkich celebracjach kosciuszkowskich, napisała mi, że namówi kolegę, aby mi namalował Ludwikę i Tadeusza, ot tak, poza konkursem. Pewnego dnia powiadomiła mnie, że obrazy wysyła poczta lotniczą. I oto dzisiaj 20 listopada, wielki dzień, dzwonek do drzwi, a pod drzwiami paczka!


Tadeusz Kościuszko, mal. D. Koszelnik


Ludwika Lubomirska, mal. D. Koszelnik

W paczce dwa obrazy plus gazeta "Dziennik Stargardzki" z artykułem o obrazach oraz odręczny liscik od Darii adresowany do Kosciuszko Heritage Inc.: "Kochani Przyjaciele, Droga Ernestyno. Przekazuję w Roku Kosciuszkowskim 2 listopada 2017 r. dla Waszej Fundacji dwa obrazy olejne namalowane przez Dariusza Koszelnika z Polic koło Szczecina. Niechaj twarze Tadeusza i Ludwiki wiecznie zaglądają Wam w oczy. Pracujcie nadal i krzewcie kulturę polską na odległym kontynencie. Fundatorka
Daria Żyto ze Stargardu k/Szczecina."

Tak więc Tadeusz i Ludwika znaleźli sie w przyjaznej Australii. Tutaj moga być razem na wieki wieków.