Kategorie:
Nowiny
Ze Świata
Z Polski
Z Australii
Polonijne
Nauka
Religia
 

Archiwum:

Reklama:

 
3 sierpnia 2017
Róża Kościuszki - specjalna odmiana
Łukasz Rojewski

Miałem przyjemność przeczytać Waszą wypowiedz dotyczącą fenomenu Kościuszki, w której tak trafnie naznaczyła Pani pomost dla bohatera uniwersalnego. Pisała Pani w nim o prostej ludzkiej potrzebie bycia wolnym, szacunku dla sprawiedliwości - bez względu na pochodzenie czy miejsce. W przypadku Tadeusza Kościuszki ten uniwersalizm sprawił, że wszystkie władze i ustroje w Polsce traktowały go jak bohatera. Osobiście, intryguje mnie jego imperatyw, którego sam nie do końca rozumiem. Może właśnie dlatego tak mnie fascynuje. Od ponad 10 lat półamatorsko zajmuję się pozyskiwaniem nowych odmian róż.

Nie jest to zbyt popularne zajęcie, w Polsce jestem jedynym, który sie tym para. Większość współczesnych hodowców pochodzi z Anglii, Niemiec, Francji i USA. Różę, którą chciałem dedykować pamięci i czci - Tadeuszowi Kościuszce, pozyskałem w 2012 roku z krzyżówki dwóch czerwono-bordowych róż rabatowych. Jest to niezwykle żywa odmiana przez wzgląd na swój wigor, wygląd kwiatów jak i na obfitość kwitnienia. Róża ta jest różą nowoczesną, powtarzającą kwitnienie w pięknym stylu "róż historycznych", lub "nostalgicznych". Kwitnie niezwykle obficie, płatki choć wydłużone pozostają w rozecie (rzadka proporcja).

Kolor bordowy z lekkim aksamitem. Proces selekcji wymaga kilkuletniej obserwacji róży. Chciałem ją przedstawić światu w roku 2019, jednak trafiłem na informacje dotyczącą 200 lecia obchodów śmierci Tadeusza Kościuszki. Lepszego momentu upamiętniającego postać bohatera długo nie będzie.

Róża 'Tadeusz Kościuszko' została namnożona w tym roku. W przypadku róż, proces hodowlany trwa dwa lata. Na dzień dzisiejszy dysponuję wyłącznie trzema krzewami, które ewentualnie będzie można zaprezentować jesienią. W tym miejscu zastanawiam się, jak i gdzie można by było podłączyć sie do obchodów rocznicowych, ożywiając je pięknem kwiatu -symbolu. Może uroczysty chrzest z udziałem krewnych Kościuszki, jeśli żyją i jest z nimi kontakt. Może Pierwsza Dama zechciała by zwyczajowo „ochrzcić” tę różę?






Niektóre z róż otrzymują swoje imiona w zaciszu ogrodów, inne we fleszu kamer. W zeszłym roku, w trakcie Międzynarodowego Konkursu Nowości Różanych pod Brukselą, miałem przyjemność uczestniczyć w podobnym wydarzeniu z udziałem hrabiny Gerlach de Gomery. Z niecierpliwością będę czekał na Pani opinię. Ufam, że mój list zainteresuje Panią i choć jest dość późno, uda się wpleść „chrzest” róży ‘Tadeusz Kościuszko’ w rocznicowe obchody.

Z wyrazami szacunku
Łukasz Rojewski
Prezes Polskiego Towarzystwa Różanego

Od Redakcji: Wiadomo, że Kościuszko uwielbiał prace ogrodowe, pasjonował się hodowlą róż; tej pasji oddawał się bez reszty w czasach, kiedy mieszkał we francuskim miasteczku Berville. Wczesniej projektował ogrody dla polskich magnatów, w tym dla niedoszłego teścia, hetmana Sosnowskiego; urządził też słynny ogródek skalny w West Point (USA), który istnieje do dziś. Nic dziwnego, że w naszym konskursie pojawiło się opowiadanie pt. "Ludzie, jak róże", w którym bohater klasyfikuje spotkanych ludzi według kształtu i koloru róż. Miejmy nadzieję, że najważniejsze osobistości w Polsce zainteresują się Różami Kościuszki.